Kontakt

e-mail: zbreiner@cyfronet.pl
tel. :
0048124126886
lub
0048124521529
lub
0048124129211

Choose language

English  

Uwaga

Prawa autorskie plików muzycznych i filmowych są własnością Romana Reinera.
Strona główna‎ > ‎

Recenzje

Recenzja Prof. Romana Totenberga o CD „Ulubione miniatury”

      


 
Roman Reiner - fragmenty recenzji 

 

    „Roman Reiner ( . . . ) to na pewno nieprzeciętny talent. U niego pierwiastek

     wirtuozowski i bardzo ładny gatunek dźwięku zbiega się z wielką     

     wrażliwością, a równocześnie temperamentem”.

                                                   „Dziennik Polski”

 

    „Wykazuje się tonem o rzadkiej urodzie, pięknie prowadzi kantylenę, dysponuje

      dużym arsenałem środków wyrazu i umiejętności technicznych”.

                                                   „Echo Krakowa”

 

    „Roman Reiner to skrzypek, o którym chciałoby się przede wszystkim         

     powiedzieć, że jest <solidny>.( . . . ) W jego grze uderza dokładność i       

     dbałość o precyzyjne pokazanie każdego szczegółu utworu. Widoczne to     

     było w interpretacji <Symfonii hiszpańskiej> Eduarda Lalo pełnej  

     potencjalnych (. . . ) niuansów melodyczno - rytmicznych. Roman Reiner odkrył       

      te tkwiące w szczegółach możliwości, dając nam pulsującą różnymi    

      temperaturami i barwami interpretację utworu. Była to interpretacja dużej  

      klasy”.

                                                   „Gazeta Kielecka”

 

    „Zaprezentował się w całej swej muzycznej krasie jako muzyk wrażliwy

      i skromny, nie starający się zdobywać słuchaczy efektami pozaartystycznymi.”

                                                   „Gazeta Kielecka”

 

     „Der sehr zuverlässige Geiger”(„bardzo niezawodny skrzypek”).

                                                   „Göttinger Tageblatt”



RECENZJA Z KONCERTU   REINER TRIO

NA FESTIWALU „MUZYKA W STARYM KRAKOWIE” w dn. 26. 08. 1999.

 

W czwartkowe popołudnte w pięknym Centrum Kultury Ży­dowskiej na Kazimierzu, które coraz częściej staje się miejscem interesujących koncertów, tria fortepianowę Brahmsa (H-dur op. 8 nr I) i Szostakowicza (op. 67) grali: pianista Sławomir Cierpik, skrzypek Roman Reiner i wiolonczelistka Barbara Łypik – Sobaniec, czyli Reiner Trio. To kolejny krakowski zespół ka­meralny, który zaprezentował się festiwalowej publiczności i kolejny, którym nasze miasto może się chlubić. Żaczynamy po­woti być znaczącym ośrodkiem kameralistyki, to dobrze.

Reiner Trio pracuje wspólnie od czterech tat. W jego interpre­tacjach zwraca uwagę wspaniałe współgranie członków zespołu, absolutna jedność muzycznego myślenia. Zwraca też uwagę wszechstronność zespołu, który dIa każdego z wykonywanych utworów znalazł właściwą bar­wę i emocję. Szczególnie pięknie zabrzmiało w wykonaniu kra­kowskich muzyków Trio op. 67 Szostakowicza. Lekkością i bły­skotliwością popisał się zespół w zagranym na bis "elfowym" Scherzu z Tria d-moll Mendelssohna.

               

                                     ANNA WOŹNIAKOWSKA

Dziennik Polski, 28. 08. 1999



"Urodzili się po to, by grać"...

Koncert Yom Ha-Shoah z okazji Dnia Pamięci Holocaustu      

Dorota Gonet  19.04.2004 r. Gazeta Wyborcza - GAZETA  W LUBLINIE

 

 Podczas niedzielnego koncertu w Trybunale Koronnym słuchacze zostali obdarzeni czymś niezwykłym: wrażenia, jakie zrobiło na słuchaczach Reiner Trio z Krakowa trudno opisać słowami. Jeszcze trudniej zrecenzować koncert, który poza tym, że był znakomity pod każdym względem, poruszył najwrażliwsze zakątki duszy i serca.

Skrzypek Roman Reiner, wiolonczelistka Barbara Łypik-Sobaniec i pianista Sławomir Cierpik grają razem od dziewięciu lat. Są absolwentami krakowskiej Akademii Muzycznej. W Lublinie wystąpili z programem, który wpisuje się w rozpoczęty w niedzielę Warszawski Festiwal Filmów Żydowskich. Zagrali Kol Nidrei op. 47 Maxa Brucha w aranżacji na skrzypce i fortepian, Nigun z suity Baal Schem Ernesta Blocha, trzy fragmenty muzyki z filmu "Lista Schindlera" Johna Williamsa oraz Trio d-moll op. 49 Feliksa Mendelssohna.

Kol Nidrei to przepiękna modlitwa, w oryginale napisana na wiolonczelę i orkiestrę. Aranżacja Romana Reinera w niczym nie uszczupliła głębi dzieła; partia fortepianu wystarczała za orkiestrę, a skrzypce prowadziły melodię tak, jakby była to pieśń. Piękne legato tylko chwilami nabierało oddechu i wtedy miało się wrażenie, że jest to skarga człowieka, któremu szloch nie pozwala na dalsze słowa. Barwa skrzypiec - ciemna, pastelowa - przypominała, że jest to instrument, który w rękach mistrza brzmi jak cudowne remedium na wszystkie smutki. Charakterystyczne "zaśpiewy" na zmniejszonych interwałach, a przy tym idealna intonacja i ogromne wyczucie klimatu muzyki żydowskiej już w pierwszym utworze otworzyły przed słuchaczami świat innej wrażliwości, innego piękna.

Nigun, radosna pieśń chasydów, urzekła swobodą wirtuozerii. Świetnie brzmiące arpeggia fortepianu, przecinane ostrym smyczkiem skrzypiec, liryzm o zupełnie innej barwie niż w Kol Nidrei, doskonała interpretacja bardzo ciekawego zresztą spojrzenia Ernesta Blocha na muzykę żydowską - to kolejne cegiełki do sukcesu niedzielnego koncertu.

Trzy fragmenty Johna Williamsa z "Listy Schindlera" Roman Reiner i Sławomir Cierpik zagrali z ogromną dozą delikatności i subtelności. Theme, Jewish Town (Krakow Ghetto - Winter'41) i Remembrances przywodziły na myśl zamglone pejzaże, nostalgiczne, ale otulone dobrymi myślami i miłością.

W drugiej części koncertu Reiner Trio wykonało jeden z piękniejszych, choć nie najłatwiejszych utworów kameralnych Mendelssohna. Trio fortepianowe d-moll obfituje we fragmenty wirtuozowskie, bardzo efektowne, ale wymagające od muzyków ogromnej sprawności technicznej. Artyści z Krakowa pokazali, że oprócz tego, iż każdy z osobna jest świetny, są doskonale ze sobą zgrani, mają bardzo podobny typ wrażliwości, muzycznie myślą i mówią tak samo. Piękna barwa wiolonczeli, znakomicie uzupełniająca się z brzmieniem skrzypiec i fortepianu, najkrótszy nawet motyw (o frazie nie wspominając) dopieszczony z największą starannością - wszystko to podane zostało z wielką kulturą i wrażliwością, która pozwala sądzić, że ci ludzie urodzili się po to, by grać.

Na bis Reiner Trio zaproponowało przykłady muzyki z krakowskiego Kazimierza - oczywiście w aranżacji własnej. Tak trudno dzisiaj, kiedy po wątki hebrajskie sięgają muzyczne załogi w co drugiej kafejce, o prawdę na temat tej muzyki. Ale żeby zrozumieć ową prawdę, trzeba być w pierwszym rzędzie prawdziwym artystą. Roman Reiner, Barbara Łypik-Sobaniec i Sławomir Cierpik są artystami na miarę europejską. 



"Kulminacją wieczoru byl Koncert podwójny J. Brahmsa, Zagrany został pewnie, z dużym rozmachem i wyczuciem stylu. Orkiestra, jak i soliści stanęli w pełni na wysokości zadania. Roman Reiner i Saskia Daems-Stolzcnberg stanowili zgraną parę wykonawców imponując nie tylko doskonałym warsztatem, pięknym dźwiękiem, ale też wyczuciem specyficznego dla Brahmsa klimatu. Podobały się prześlicznie grane przez R. Reinera kantyleny, jak i swoboda, z jaką dwójka solistów pokonywała karkołomne problemy techniczne."


"Echo dnia" - Kielce, 9. 04. 1991.